Homilia Pogrzebowa wygłoszona przez ks. dr hab. Zbigniewa Werrę – Parafia Łekno

Homilia Pogrzebowa wygłoszona przez ks. dr hab. Zbigniewa Werrę

Uroczystości pogrzebowe
22 października, 2021
Ogłoszenia duszpasterskie – XXX Niedziela Zwykła (24.10.2021)
26 października, 2021

Homilia Pogrzebowa wygłoszona przez ks. dr hab. Zbigniewa Werrę

Homilia Pogrzebowa wygłoszona przez ks. dr hab. Zbigniewa Werrę podczas Mszy Świętej kapłanów z dekanatu Mielno dn. 21.10.2021 r.

Bracia i siostry, gromadzimy się na Mszy świętej z jednej strony, aby podziękować za posługę duszpasterską w naszej parafii śp. ks. Janowi Borzyszkowskiemu, z drugiej, by pożegnać go. Gromadzimy się wokół ołtarza Chrystusa.

W kaplicy księży Filipinów w Bytowie, w modlitewniku, jest obrazek prymicyjny ks. Jana, a na tym obrazku z 1986 roku jest piękne zdanie z Te Deum: „Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki”. Jakże męskie i odważne zdanie. „Tobie Panie zaufałem”, nie komu innemu. Nie człowiekowi, który może zawieść. Nie funkcjom, które tracą zasadność, ale Tobie Boże zaufałem i za Tobą poszedłem. Nie zawstydzę się na wieki.

Ks. Jan nigdy nie wstydził się Jezusa Chrystusa i stroju kapłańskiego. Pamiętam go z Bytowa, zawsze w sutannie na Mszę Świętą do św. Katarzyny Aleksandryjskiej szedł. Nie wstydził się. Jakże my dzisiaj często wstydzimy się przyznać do Pana Boga, do wiary. Ks. Jan nigdy się nie wstydził. Spotykaliśmy się często u Księży Filipinów. Pogodny i radosny. Spotykaliśmy się również na uroczystości weselnej w Bytowie u Mariana i Beaty. Od różańca, do tańca. Zawsze subtelny, delikatny, przepełniony miłością Boga do człowieka. Zawsze otwarty i życzliwy. Zawsze miał czas dla każdego. Kiedy wychodził z kościoła św. Katarzyny w Bytowie, zawsze wokół niego było sporo ludzi. „Proszę księdza, niech ksiądz się pomodli...”, „Będę się modlił”. Ludzie w naturalny sposób mu ufali, ale też wierzyli, że jest przepełniony miłością Pana Boga.

„Tobie Boże zaufałem. Nie zawstydzę się na wieki”. Komu dzisiaj, w tym świecie pełnym chaosu mamy ufać? Ks. Jan, wam przez 23 lata wskazywał drogę. Macie zaufać Bogu, bo wtedy w życiu wszystko się zaczyna układać. Wtedy życie nabiera radości i szczęścia. Wtedy człowiek raduje swą duszę. Przez 23 lata pokazywał, gdzie jest źródło ufności człowieka. W skrytości miłości Boga na ołtarzu, gdzie dokonuje się cud przeistoczenia. Gdzie sam Chrystus przychodzi do człowieka.

„Nie zawstydzę się na wieki”. Jakże ten wstyd dzisiaj nam wszystkim się uwidacznia w codzienności. Wstydzimy się bardzo często Pana Boga. Wstydzimy się uczynić znak krzyża. Wstydzimy się przyjść do świątyni, bo to już niemodne. A on przez 23 lata z różańcem w ręku w tej świątyni modlił się o wiarę dla swoich parafian. O to, by Pan Bóg dotknął serc, by zaufali Temu, któremu on, u progu swego kapłaństwa, w Mszy Prymicyjnej, zaufał.

Nie bójmy się zaufać Bogu. Dzisiaj tu jesteśmy jako ci, którzy wyrażają swoją wdzięczność za tę drogę kapłaństwa śp. ks. Jana Borzyszkowskiego. Za jego modlitwę różańcową, za jego kazania, za udzielone sakramenty chrztu, Komunii św., asystowanie przy zawieranych sakramentach małżeństwa, przygotowanie waszych dzieci do sakramentu bierzmowania, czy też towarzyszenie w drodze waszych bliskich zmarłych na wieczne spoczywanie. Nie szukajmy radości, pewności życia tam gdzie jej nie ma. On wskazywał wam przez te 23 lata, gdzie jest źródło miłości, gdzie jest źródło pokoju i jedności. Jakże dzisiaj jesteśmy wszyscy podzieleni. Patrzymy na siebie często z pogardą. A On w prostocie serca i pokorze, wskazywał gdzie jest źródło jedności, gdzie jest źródło miłości, tak jak umiał najlepiej. I za to dzisiaj mu dziękujemy podczas tej najświętszej ofiarnej Mszy świętej. Nie szukajmy, nie błądźmy, nie żyjmy w chaosie, bo droga jest prosta, a źródło jest jedno, to Bóg. „Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki”. A ty siostro, bracie, komu zaufałaś, zaufałeś? Czy też możesz powiedzieć: „Tobie Panie zaufałem”, za proboszczem twoim ks. Janem, „nie zawstydzę się na wieki”?

Pochodził z rolniczej rodziny. Na Kaszubach, na Gochach, skąd pochodzimy obaj, ziemia jest bardzo złej jakości. Dużo trzeba włożyć wysiłku i pracy, aby przynosiła ona jakiś plon. Jego kapłaństwo też było taką trudną, ciężką służbą. Ale z ufnością, tak jak jego rodzice pokochali tę ziemię w Sierżnie, tak on pokochał swoją ziemię w Łeknie. I uprawiał ją, i pielęgnował, i troszczył się, by przyniosła plon. I dzisiaj ten wyraz wdzięczności, który okazaliście przychodząc tutaj, to jest ten plon. Niech on trwa jak najdłużej. Niech on trwa i pomnaża się dalej, w wierności Panu Bogu. Niech ta trumna z ciałem śp. ks. proboszcza Jana Borzyszkowskiego będzie też znakiem dla nas i wezwaniem: Budujmy jedność między sobą, opartą na Chrystusie. Niech ta świątynia średniowieczna gromadzi nas na sprawowanie Eucharystii, byśmy stawali się jednością. Byśmy mogli tak jak proboszcz, ks. Jan Borzyszkowski, napisał na obrazku prymicyjnym, powiedzieć: „Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki”. Amen.

Komentarze są wyłączone.